Indie, nowe mocarstwo

Indie to drugi pod względem liczby mieszkańców kraj świata. W maju 2000 roku oficjalnie świętowano narodziny miliardowego obywatela. Choć według danych ONZ 1 miliard kraj ten przekroczył już rok wcześniej, to rząd w Delhi ze względów prestiżowych zadecydował aby uroczystości przenieść na rok milenijny.

Dziś Indie maja prawie 1,3 miliarda mieszkańców. Jeśli tak wysoka dynamika przyrostu utrzyma się przez najbliższy okres, to już za 10 lat Indie mogą być najliczniejszym krajem świata. Każdego roku rodzi się tu 30 milionów dzieci!

Indie to drugi pod względem liczby mieszkańców kraj świata. W maju 2000 roku oficjalnie świętowano narodziny miliardowego obywatela. Choć według danych ONZ 1 miliard kraj ten przekroczył już rok wcześniej, to rząd w Delhi ze względów prestiżowych zadecydował aby uroczystości przenieść na rok milenijny.

delhi_krzysztofmatys.jpg Dziś Indie maja prawie 1,3 miliarda mieszkańców. Jeśli tak wysoka dynamika przyrostu utrzyma się przez najbliższy okres, to już za 10 lat Indie mogą być najliczniejszym krajem świata. Każdego roku rodzi się tu 30 milionów dzieci!

Już teraz, kraj ten jest największą demokracją świata. To, że w tak olbrzymim i tak potężnie zróżnicowanym kraju, działa prawdziwie demokratyczny system, przez wielu uważane jest za cud. W Indiach funkcjonuje około tysiąca języków i dialektów! Urzędowe są dwa: hindi i angielski. Ale aż 22 wpisano do konstytucji jako języki równoprawne, i teraz każdym z nich można posługiwać się w instytucjach państwowych lub samorządowych. Kraj ten obejmuje wysokie góry i rozległe niziny; są tu pustynie i dżungle. Ludzie mieszkają w olbrzymich metropoliach (najliczniejszy Bombaj to około 20 milionów ludzi), ale też w odciętych od świata wsiach.

 

W powszechnej świadomości Indie kojarzą się z ubóstwem, świętymi krowami, zaklinaczami węży, no i może jeszcze z dziwnie wyglądającymi joginami. Ogromne obszary biedy oczywiście w Indiach ciągle istnieją. Są one efektem wielu składników, również trudnego dziedzictwa postkolonialnego. Rządzący tu do 1947 roku Brytyjczycy w niemiłosierny sposób wyeksploatowali miejscową ludność. Przed angielskim podbojem Indie były krajem zamożnym, w Europie zachwycano się indyjskimi bogactwami. Dziś kraj jest bardzo zróżnicowany. Bo z jednej strony ma największą na świecie klasę średnią (200 milionów) i najwięcej ludzi bogatych. Ale z drugiej strony prawie połowa przymierających głodem ludzi świata mieszka w Indiach. Około 300 milionów osób żyje tu za mniej niż dolara dziennie.Światowe media więcej uwagi poświęcają Chinom, które urosły już do miana symbolu z przydomkiem „naj”. Największa liczba mieszkańców, najszybszy rozwój gospodarczy, największy plac budowy, najwięcej inwestycji, i tak dalej. Teraz ma być także najwspanialsza olimpiada. Tymczasem sąsiadujące z Chinami Indie, pozostające nieco w cieniu sławnego sąsiada, też mocno nabrały wiatru w żagle. I co najistotniejsze, rozwój kraju nad Gangesem odbywa się w całkowicie odmienny sposób. Po gruntownych reformach gospodarczych z początku lat dziewięćdziesiątych Indie utrzymują dziś wzrost sięgający prawie 10 proc. rocznie. Według ekspertów mogą być jedynym krajem na świecie, który w ciągu kolejnych 20 lat utrzyma wzrost powyżej 5 proc. Prognozuje się, że wkrótce ich gospodarka będzie trzecią gospodarką świata, po USA i Chinach. Wyprzedzą tym samym europejskie potęgi, z Niemcami na czele.

Strony: 1 2 3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Opinie o naszym biurze

Najnowsze komentarze

Newsletter