Rumunia – Transylwania.

Jako pilot polskich wycieczek do Rumunii zaobserwowałam wśród turystów ciekawe zjawisko – niezależnie od stopnia ich wiedzy o kraju, do którego jadą, wszyscy są Rumunią pozytywnie zaskoczeni.

Na temat tego państwa krąży wiele krzywdzących stereotypów, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Przekonają się o tym Ci, którzy zdecydują się skonfrontować je ze stanem faktycznym.

Niezwykła architektura, liczne zabytki, bogata kultura, ciekawe obyczaje, zapierająca dech w piersiach przyroda i smaczna kuchnia to zaledwie początek długiej listy atrakcji czekających  na turystów.

Cerkwie w Maramuresz

Cerkwie w Maramuresz

Rumunia jako państwo ma dosyć krótką historię – rozpoczyna się ona oficjalnie w 1861 roku, kiedy proklamowano powstanie królestwa. Dzieje wcześniejsze można nazwać historią ziem rumuńskich, które rozwijały się jako osobne księstwa, bądź też były częścią innych państw. Dlatego historia tego kraju jest skomplikowana, natomiast jego kultura, powstała z połączenia kilku różnych krain – bardzo różnorodna.

Do najważniejszych ziem, z których składa się Rumunia, należy zaliczyć Mołdawię, Wołoszczyznę, Dobrudżę i Siedmiogród. I właśnie ta ostatnia kraina jest najczęściej odwiedzana przez polskich turystów.

Siedmiogród należy do najbardziej atrakcyjnych turystycznie regionów kraju. Jest to kraina wielu narodów i wielu religii, które w ciągu wieków współżycia stworzyły jedyny w swoim rodzaju melanż kulturowy. W każdej miejscowości stoją obok siebie świątynie kilku wyznań. W dużych miastach jest ich cały wachlarz: cerkwie prawosławne i grekokatolickie, kościoły katolickie, zbory ewangelickie i synagogi. Ludzie różnych wyznań żyją obok siebie w atmosferze tolerancji i wzajemnego poszanowania.

Niezwykły w tej krainie jest też fakt, że nie ma ona jednej nazwy – każdy naród tu żyjący nazywa ją po swojemu. Oficjalna nazwa rumuńska to Transilvania. Wywodzi się ona z łaciny i oznacza „kraj za lasami”. Tak samo należy tłumaczyć nazwę węgierską, czyli Erdély. Węgrzy dominowali politycznie na tym terenie przez prawie 900 lat i do tej pory część z nich wypowiada się o Transylwanii z nostalgią podobną do tej, z jaką mówiło się w Polsce o utraconych Kresach. Z kolei nazwa Siedmiogród to spolszczenie niemieckiego Siebenbürgen. Osadnicy niemieccy, zwani potocznie Sasami Siedmiogrodzkimi, zostali sprowadzeni do Siedmiogrodu w XII wieku przez królów węgierskich, żeby karczować lasy, budować osady i drogi, uprawiać ziemię i rozwijać rzemiosło i handel. Nazwa odwołuje się do początkowych siedmiu okręgów administracyjnych i sądowych założonych przez kolonistów.

Sighisoara (lista UNESCO)

Współistnienie trzech wymienionych wyżej narodów zaowocowało bogactwem zabytków. Mamy więc w Transylwanii siedem historycznych miast ze średniowieczną architekturą. W każdym z nich znajdziemy starówki jak z XV-wiecznych rycin, gotyckie świątynie, pozostałości murów obronnych. Są tam też późniejsze, równie cenne budowle – renesansowe, barokowe i klasycystyczne. Na szczególną uwagę zasługuje Sighișoara, miasto–twierdza. Średniowieczna starówka, otoczona w całości murami obronnymi jest wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO. Co roku w lipcu odbywa się tu Festiwal Średniowieczny. Z kolei Sybin, miasto rodzinne urzędującego prezydenta Rumunii, wywodzącego się z Sasów Siedmiogrodzkich Klausa Iohannisa, w 2007 roku pełniło honory Europejskiej Stolicy Kultury. Z tej okazji jego starówka została pieczołowicie odrestaurowana, a na zachwyconych turystów spoglądają z dachów „oczy miasta”, czyli charakterystyczne, spłaszczone okienka przypominające kształtem ludzkie oczy. Miłośników nowszej architektury zainteresuje secesyjna zabudowa miast położonych w pobliżu zachodniej granicy kraju: Aradu i Oradei.

Unikatem na skalę światową są wiejskie kościoły warowne. Siedmiogród począwszy od średniowiecza był wielokrotnie nękany najazdami. Szczególnie zagrożone były bogate miasta, dlatego bardzo wcześnie zaczęto je opasywać murami. Mieszkańcy wsi nie mogli sobie jednak pozwolić na budowę fortyfikacji okalających całą osadę, zaczęli więc fortyfikować jej najbardziej trwałe budynki, czyli kościoły. Powstawały w ten sposób niezwykłe budowle – świątynie, z których, w razie potrzeby, mogli się bronić mieszkańcy wioski. Wewnątrz murów obronnych znajdowały się piętrowo ułożone cele, po jednej dla każdej rodziny, była też studnia, spichlerz, nawet szkoła – słowem wszystko, co było potrzebne do przetrwania podczas oblężenia. W ciągu wieków ufortyfikowano kościoły w niemalże wszystkich wsiach krainy Sasów Siedmiogrodzkich, więc na obejrzenie wszystkich należałoby poświęcić co najmniej kilka wycieczek.

Zamek w Bran

Zamek Drakuli w Bran

Kolejnym rumuńskim fenomenem są zamki chłopskie, czyli warownie przejmowane od możnowładców przez mieszkańców okolicznych wsi i służące im za schronienie. Podobnie jak w kościołach warownych, znajdowały się tam cele dla rodzin i budynki służące całej społeczności.

Poza zamkami chłopskimi znajdują się tu też twierdze królów i możnowładców węgierskich. Najbardziej rozpoznawalny jest zamek w Bran, kojarzony z Drakulą. W rzeczywistości pierwowzór hrabiego–wampira, wołoski książę Vlad Palownik, najprawdopodobniej nigdy w nim nie przebywał. Nie umniejsza to jednak jego atrakcyjności – zamek, będący letnią rezydencją drugiej królowej Rumunii, wygląda niemalże bajkowo. Poszukujących nowego domu może zainteresuje fakt, że można go kupić. Państwo, zwracając zamek w 2006 roku prawowitemu właścicielowi, zastrzegło sobie prawo pierwokupu, ale nie jest w stanie wyasygnować odpowiedniej kwoty, więc właściciel wystawił go na sprzedaż!

W znacznej mierze zachowało się w Siedmiogrodzie świeckie i sakralne drewniane budownictwo ludowe. Jest to głównie dziedzictwo kultury materialnej siedmiogrodzkich Rumunów, którzy zawsze stanowili tu większość ludności wiejskiej. Najbardziej efektownym jego przejawem są drewniane cerkwie ze strzelistymi wieżami, z których najstarsze pochodzą z XVI wieku. Znajdują się one głównie w północnej Transylwanii, w krainie zwanej Maramuresz. Wraz z architekturą zachowała się na wsiach żywa kultura ludowa, wierni chodzą do cerkwi w tradycyjnych strojach. Słynie też Siedmiogród, a zwłaszcza Maramuresz, z licznych festiwali folklorystycznych, festynów i wiejskich parad.

Górski krajobraz

Na osobną wzmiankę zasługują okalające Transylwanię góry – wschodnie i południowe Karpaty, mające opinię jednego z ostatnich naprawdę dzikich miejsc w Europie. Można tu uprawiać turystykę na każdym poziomie zaawansowania, a w dodatku można bez obaw biwakować na dziko, gdyż jest to w Rumunii dozwolone. W górach nadal wypasane są wielkie stada owiec, z mleka których produkowane są rozmaite fantastyczne sery. Zimą można korzystać z bogatej oferty wyciągów i tras narciarskich w Karpatach Południowych.

Jeśli dodać do tego największy skarb Rumunii, jakim są niezwykle życzliwi i gościnni ludzie, to otrzymujemy obraz kraju, który w niczym nie przypomina tego ze stereotypów. Tych, którzy mają jeszcze wątpliwości, może przekona fakt, że właśnie w Transylwanii, w wiosce Viscri, kupił dom brytyjski następca tronu, książę Karol! I bardzo sobie to miejsce chwali.

Tekst: Magdalena Solecka

Zobacz też artykuł: Mołdawia nieznana.

Gruzja ze Swanetią! Atrakcyjna wycieczka objazdowa. Najważniejsze miejsca w Gruzji plus rewelacyjna Swanetia. Wyprawa dla koneserów. Kameralna grupa (maksymalnie 16 osób!), pilot/przewodnik doskonale znający Gruzję, wysoki standard świadczeń. Zobaczymy też Gruzińską Drogę Wojenną – góra Kazbek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Opinie o naszym biurze

Najnowsze komentarze

Newsletter