fbpx

Śladami Arki Przymierza

4

Odpowiedź na te pytania znajdujemy w największym dziele literatury etiopskiej. Kebra nagast, czyli „Chwała królów”, została napisana na przełomie XIII i XIV wieku. Jej treść stanowi popularna na całym Bliskim Wschodzie legenda o podróży królowej Saby do Salomona. Królowa Etiopii, zainteresowana słynną mądrością władcy, udała się do Jerozolimy. Owocem tego spotkania był ich syn, Dawid, w Etiopii znany jako Menelik. Menelik przyszedł na świat już w Etiopii i jako dorosły mężczyzna odwiedził swego ojca. Proszony o to, by został królem Izraela, odmówił, twierdząc, iż przyrzekł matce, że będzie władcą Etiopii. Żegnając się z synem, Salomon przydzielił mu do towarzystwa i pomocy pierworodnych synów najwyższych dostojników. Ci, opuszczając na zawsze Jerozolimę, nie chcieli rozstać się z największym jej skarbem, czyli Arką. Potajemnie wykradli ją, zabierając ze sobą. W ten sposób kamienne tablice i chroniąca je Arka Przymierza trafiły do Etiopii, a dokładniej do ówczesnej stolicy, czyli Aksum.

 

5

Około 330 r. król Ezana, władca Aksum, przyjął chrześcijaństwo. W ten sposób Etiopia stała się jednym z pierwszych na świecie chrześcijańskich krajów. Wtedy wybudowano w stolicy kościół pod wezwaniem św. Marii. W nim, a dokładniej w najświętszym miejscu kościoła, odpowiadającym w przybliżeniu ołtarzowi w kościele katolickim, umieszczono Arkę. Miała znajdować się tam przez kolejne stulecia. W XVI w. Etiopia przeżyła niszczycielski najazd wojsk islamskich. Aksum wpadło w ręce muzułmanów, a kościół zburzono. Na szczęście, Arkę przeniesiono wcześniej w bardziej bezpieczne regiony kraju.

Arki Przymierza strzeże dziś jeden człowiek. Jest to mnich wskazywany przez swojego poprzednika. Od chwili, gdy zostaje strażnikiem, aż do swojej śmierci, przebywa razem z Arką. Mieszka w tym budynku i nie wolno mu wyjść poza otaczające go ogrodzenie. Któryś z mnichów przynosi mu jedzenie i wodę; podaje je przez płot, bo nikomu poza strażnikiem nie wolno wejść do środka. Nawet choroba nie zwalnia go z tego obowiązku. Miejscowi opowiadają historię, jak to jeden z poprzednich strażników, dowiedziawszy się, że został wybrany, uciekł w góry. Schwytano go i siłą przyprowadzono. Przykuto łańcuchem, aby ponownie nie uciekł. Dopiero wtedy zrozumiał, że nie ma wyboru i że już do śmierci zostanie w budynku skrywającym Arkę.

6
Poza strażnikiem nikt nie może zobaczyć Arki. Powodem takiego stanu rzeczy jest jej potężna moc, niebezpieczna dla zwykłych śmiertelników. Raz w roku Arka w uroczystej procesji wynoszona jest na zewnątrz. Ma to miejsce 19 stycznia, w święto upamiętniające chrzest Jezusa w rzece Jordan, zwane tu Timkat. Arka obnoszona jest w towarzystwie najwyższych kościelnych dostojników. Procesja zmierza do zbiornika wodnego, zwanego Basenem Królowej Saby. Niestety, cały czas Arka jest szczelnie osłonięta zdobnymi tkaninami. Część kapłanów z Aksum nieoficjalnie przyznaje, że i tak wynoszona jest kopia, gdyż nikt dziś nie naraziłby tak cennego oryginału.

A skoro o kopiach mowa. W Etiopii jest ponad 30 tysięcy kościołów i klasztorów. W każdym z nich znajduje się przynajmniej jedna replika Arki, po etiopsku zwana tabot. Kopie te mają formę prostokątnych tabliczek, wykonane są z drewna bądź kamienia. Wyświęcenie nowego kościoła polega na wniesieniu do niego i w okolice ołtarza, poświęconego wcześniej przez biskupa, tabotu. Zatem bez kopii Arki nie ma kościoła.

7

Historycy dziś są zgodni. Wykluczone jest, aby mogło dojść do spotkania Salomona i królowej Etiopii. Salomon jest postacią historyczną, rządził Izraelem w X w. p.n.e. Królowa Saby to postać na poły baśniowa, ale jeśli była taka władczyni, to rządzić mogła najwcześniej dopiero około IV-III w. p.n.e., ponieważ dopiero od tego momentu możemy mówić o państwie etiopskim. Zatem do połączenia obu postaci brakuje nam lekką ręką jakieś 600-700 lat. A jeśli tak, to i Menelik, syn Salomona, nie jest postacią autentyczną. Zatem nie mógł sprowadzić do Aksum Arki Przymierza. Ale może przywiózł ją tu ktoś inny? Kiedy? I kto? Tego nie wiemy. Wielu poddaje w wątpliwość etiopskie opowieści o Arce. Nikt jej przecież nie widział. No, może ktoś, dawno temu…

8

Trudno rozmawia się o tym z miejscowymi. Dla każdego Etiopczyka to pewnik, Arka tu jest, a Menelik był prawdziwym władcą. Większość mnichów i kapłanów w odwiedzanych kościołach nie chce o tym dyskutować. Widząc turystę, pokazują liczne tu stare krzyże i ikony, po czym proszą o datek. Bo o czym tu rozmawiać z białym, który ma pieniądze i tylko zdjęcia pstryka. Z pielgrzymem to można by, ale z turystą? W tradycji etiopskiej mnich prowadzi bardzo prosty i ubogi styl życia. Pości, modli się i kontempluje. W efekcie może dostąpić objawienia. Wtedy może być przewodnikiem dla pozostałych. Taki mnich wie, że Arka jest symbolem. Jest obrazem prawa i woli Boga w człowieku. To, co można zrobić, to odnaleźć Arkę w sobie. Mnich to wie, ale nieczęsto o tym mówi.

© Krzysztof Matys

Więcej artykułów o Etiopii: etiopska kuchnia, szkoła, plemiona południa…

Krzysztof Matys Travel
tel. 85 742 90 15, 85 742 90 16

[email protected]

Wycieczka do Etiopii.

Nasze biuro specjalizuje się w organizowaniu wycieczek egzotycznych. Do Państwa dyspozycji jest nasza wiedza i doświadczenie. Otrzymacie fachowe, profesjonalne doradztwo. Na wszystkie pytania odpowie Krzysztof Matys, pilot i przewodnik, znawca i miłośnik Etiopii. Zapraszamy!

 

 

Strony: 1 2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Opinie o naszym biurze

Najnowsze komentarze

Newsletter