To była absolutnie niezapomniana podróż! Wycieczka do Egiptu z Matys Travel przerosła nasze oczekiwania pod każdym względem. Organizacja na najwyższym poziomie – wszystko dopracowane, bez stresu i z pełnym poczuciem zaopiekowania od początku do końca. Program był fantastyczny i bardzo różnorodny – od zwiedzania, po cudowne chwile relaksu. Ogromne wrażenie zrobiły na nas piramidy i świątynie – miejsca, które znaliśmy tylko ze zdjęć, a na żywo są po prostu magiczne. Dolina Królów to coś niesamowitego – historia dosłownie na wyciągnięcie ręki! Szczególnie zapamiętamy klimatyczną wycieczkę łódką po Nilu w Kairze oraz wizytę w wiosce nubijskiej – autentyczne, kolorowe i pełne życia doświadczenia. Na ogromny plus zasługuje też miejscowy przewodnik Mina – z niesamowitą wiedzą, pasją i poczuciem humoru, dzięki czemu każde miejsce nabierało jeszcze większego znaczenia. Hotele i kajuty na statku bardzo komfortowe, a cała atmosfera wyjazdu po prostu rewelacyjna. Każdy dzień dostarczał nowych wrażeń i pięknych wspomnień. Dodatkowo właściciel biura, Pan Krzysztof Matys, będący egiptologiem, wykazał się imponującą wiedzą o kraju, jego historii i kulturze – to było czuć w każdym elemencie programu i sposobie jego prowadzenia. Z całego serca polecamy Matys Travel – jeśli marzycie o Egipcie bez stresu i z dopiętym każdym szczegółem, Bożena i Andrzej Gałuszka
W całej Etiopii ledwie połowa dzieci chodzi do szkoły. Oczywiście więcej dzieci z miast niż ze wsi. Na prowincji, z dala od ośrodków miejskich w ogóle nie ma takiej możliwości. Jeśli szkoła jest, to bardzo daleko, za daleko aby dojść pieszo, a dojechać nie ma czym. Samochodów prywatnych prawie się tu nie widuje. Na drogach (żwirowych bo asfaltowych, szczególnie na południu Etiopii, prawie w ogóle jeszcze nie ma) królują ciężarówki. Załadowane towarami lub pasażerami. Jeśli ktoś chce gdzieś dojechać, czeka na taką ciężarówkę. No chyba, że jest pora deszczowa; wówczas drogi są rozmyte, rzeki i strumienie nie do przejechania. Trzeba siedzieć w domu. W Etiopii zawsze tak było. Jeśli pora deszczowa zastanie cię gdzieś w jakiejś wsi, zostajesz tam aż przestanie padać, czyli kilka miesięcy!
Nawet jeśli szkoła powstanie, nie jest łatwo przekonać miejscowych aby chcieli posyłać do nich swoje pociechy. W jednej z wsi byliśmy świadkami spotkania starszyzny z urzędnikiem państwowym. Przyszedł (piechotą, a jakże, jak to w Etiopii) tłumaczyć jak ważna jest edukacja. Trudno mu szło bo tutejsi wolą wykorzystywać dzieci do pracy w gospodarstwach. Siedzieli wszyscy tuż obok zabudowań, w cieniu rozłożystego drzewa. Urzędnik do pomocy miał broszurkę wydana przez rząd w Addis Abebie. Pojechaliśmy dalej, więc nie wiem czy udało mu się ich przekonać.
Tekst i zdjęcia: Krzysztof Matys
Więcej artykułów o Etiopii: etiopska kuchnia, Arka Przymierza, plemiona południa: Mursi, Hamar…
Krzysztof Matys Travel
tel. 85 742 90 15, 85 742 90 16
[email protected]
Nasze biuro specjalizuje się w organizowaniu wycieczek egzotycznych. Do Państwa dyspozycji jest nasza wiedza i doświadczenie. Otrzymacie fachowe, profesjonalne doradztwo. Na wszystkie pytania odpowie Krzysztof Matys, pilot i przewodnik, znawca i miłośnik Etiopii. Zapraszamy!




Dodaj komentarz