Pierwszy raz pojechaliśmy za granicę z Matys Travel. Były pewne obawy. Dotychczas mieliśmy pewne doświadczenia wyłącznie z wielkimi biurami podróży. Rzeczywistość przerosła wszelkie nasze oczekiwania. Byliśmy w lutym 2025 roku na Kubie. To było niesamowite ! Doskonale ułożony program imprezy. Trasa objazdu na Kubie wyczerpująca ale dająca szansę zobaczenia wszystkiego co na Kubie warto obejrzeć. Organizacja imprezy profesjonalna pod każdym względem. Żadnych potknięć. Wszystko dopilnowane i na czas. Opieka pilotek doskonała. Magda od wylotu z Polski wszystkiego dopilnowywała nie tracąc nad niczym kontroli. Nie zapominała też jak ważny jest dobry nastrój uczestników i atmosfera w grupie. Kubańska przewodniczka Ania była bez granic kompetentna i elokwentna. To ona otworzyła nam oczy na prawdziwą, nie tylko tą pocztówkową Kubę. Efektem - niezapomniane wrażenia, znacznie ponad przedwyjazdowe oczekiwania. Teraz czas na ciąg dalszy. Szykujemy się do kolejnego wyjazdu z Waszym biurem. Dziękujemy i pozdrawiamy.
W całej Etiopii ledwie połowa dzieci chodzi do szkoły. Oczywiście więcej dzieci z miast niż ze wsi. Na prowincji, z dala od ośrodków miejskich w ogóle nie ma takiej możliwości. Jeśli szkoła jest, to bardzo daleko, za daleko aby dojść pieszo, a dojechać nie ma czym. Samochodów prywatnych prawie się tu nie widuje. Na drogach (żwirowych bo asfaltowych, szczególnie na południu Etiopii, prawie w ogóle jeszcze nie ma) królują ciężarówki. Załadowane towarami lub pasażerami. Jeśli ktoś chce gdzieś dojechać, czeka na taką ciężarówkę. No chyba, że jest pora deszczowa; wówczas drogi są rozmyte, rzeki i strumienie nie do przejechania. Trzeba siedzieć w domu. W Etiopii zawsze tak było. Jeśli pora deszczowa zastanie cię gdzieś w jakiejś wsi, zostajesz tam aż przestanie padać, czyli kilka miesięcy!
Nawet jeśli szkoła powstanie, nie jest łatwo przekonać miejscowych aby chcieli posyłać do nich swoje pociechy. W jednej z wsi byliśmy świadkami spotkania starszyzny z urzędnikiem państwowym. Przyszedł (piechotą, a jakże, jak to w Etiopii) tłumaczyć jak ważna jest edukacja. Trudno mu szło bo tutejsi wolą wykorzystywać dzieci do pracy w gospodarstwach. Siedzieli wszyscy tuż obok zabudowań, w cieniu rozłożystego drzewa. Urzędnik do pomocy miał broszurkę wydana przez rząd w Addis Abebie. Pojechaliśmy dalej, więc nie wiem czy udało mu się ich przekonać.
Tekst i zdjęcia: Krzysztof Matys
Więcej artykułów o Etiopii: etiopska kuchnia, Arka Przymierza, plemiona południa: Mursi, Hamar…
Krzysztof Matys Travel
tel. 85 742 90 15, 85 742 90 16
[email protected]
Nasze biuro specjalizuje się w organizowaniu wycieczek egzotycznych. Do Państwa dyspozycji jest nasza wiedza i doświadczenie. Otrzymacie fachowe, profesjonalne doradztwo. Na wszystkie pytania odpowie Krzysztof Matys, pilot i przewodnik, znawca i miłośnik Etiopii. Zapraszamy!
Dodaj komentarz