Wyprawa - jedna z najbardziej oryginalnych w naszym kalendarzu podróży! Święto wina w Kiszyniowie, początek października 2026 – to strzał w dziesiątkę dla każdego podróżnika - miłośnika dobrego smaku, poznawania (przypominania sobie) historii I Rzeczpospolitej, poznawania niezwykłych opowieści o kuchni, winie i bieżącej polityce w fantastycznym wykonaniu Pana Krzysztofa Matysa. Wyprawa krótka, ale od pierwszego dnia zachwyca niezwykła kameralna atmosfera w nielicznej grupie, bardzo sprawna organizacja aktywności całego dnia, nieśpieszne tempo zwiedzania. Pyszna lokalna kuchnia, wyśmienite trunki do obiadów i kolacji, no i przede wszystkim dwa dni na głównym placu na święcie wina (setki mołdawskich winiarzy, rękodzieło, kuchnia, muzyka na żywo, tańce) - czysta magia! Wyprawy do dwóch podziemnych miasteczek, labiryntów ulic z winem – Cricova (120 km) i Milestii Mici (200 km) – zapadają w pamięć na całe życie. To również nietuzinkowa wyprawa ze względu na jeden dzień pobytu w Naddniestrzu, z programem zwiedzania wytwórni koniaku Kvint i jego degustacji. Obiad w restauracji „Снова в СССР” w Tyraspolu, podziałał jak swoista kapsuła czasu do radzieckiej epoki (czerwone obrusy, popiersia i portrety Lenina, plakaty propagandowe, stare odbiorniki radiowe oraz oryginalne pamiątki z tamtych lat). To tylko kilka argumentów, aby polecić tę wyprawę z czystym sercem! Dziękujemy! Janina i Wojciech
Kair, centrum islamskiego świata
Drugi etap wycieczki objazdowej po Egipcie – jedziemy do Kairu. Zostawiamy statek, który przez kilka dni był naszym domem. Żegnamy się ze specyficznym, wyjątkowym Górnym Egiptem. Jedziemy na północ, do Kairu; kiedyś – najwspanialszego miasta świata!
Czekają na nas słynne piramidy w Gizie, Sfinks, skarby z grobowca Tutenchamona, monumentalne, średniowieczne meczety oraz starożytne kościoły koptyjskie. Wspaniały Kair!
Mamy przed sobą ponad 10 godzin podróży pociągiem. To około tysiąca kilometrów. Z południa na północ, tak jak płynie Nil. Zmienimy nieco klimat (będzie trochę chłodniej), zmienimy też obszar kulturowy. Po nocnej podróży, wzdłuż niemal całego Egiptu, znajdziemy się w centrum 20-milionowej metropolii. Z dalekiej prowincji, z najbardziej tradycjonalistycznych regionów przeniesiemy się do tętniącego życiem Kairu. To centrum kulturowe ogromnego obszaru północnej i środkowej Afryki oraz wielu krajów arabskich.

Piramidy w Gizie i pan oferujący zdjęcia na wielbłądzie
Na Uniwersytet Kairski, którym znam z własnego doświadczenia, ściągają studenci z wielu państw regionu. Kair to Kair! Kiedyś najwspanialsze miasto świata. Ślad tej wielkości pozostał do dziś. Porażają wielkością zabytki z czasów średniowiecza. Jakże musiał być bogaty! Całymi dniami można wędrować starymi islamskimi uliczkami oglądając zabytkowe meczety, madrasy, fontanny zupełnie nie zabezpieczone, nie restaurowane. W tym mieście jest po prostu nadmiar zabytków!
Zobacz też: Egipt po raz pierwszy.
Kair, dzień pierwszy
Z pociągu wysiadamy rano. Najczęściej na stacji Giza, blisko słynnych piramid. Autokar wiezie nas do hotelu. Zakwaterowanie, śniadanie i ruszamy zwiedzać. Czeka Sfinks, piramidy z najważniejsza
piramidą Cheopsa, muzeum z najwspanialszymi zabytkami egipskiej starożytności (między innymi skarby z grobowca Tutechamona) To program na pierwszy dzień. Wieczorem jeszcze można wybrać się na pokaż typu światło i dźwięk pod piramidami – zdecydowanie nie polecam! Mało ciekawe, przestarzałe, żadne tam lasery, słabe widowisko. Zamiast tego lepiej spędzić parę godzin na Chan al-Chalili, czyli głównym bazarze Kairu. Niekoniecznie dla zakupów. Bardziej dla panującej tam atmosfery, dla niesamowitego wrażenia. No i dla otaczających go zabytkowych meczetów.
Po drugiej stronie ulicy znajduje się Al-Azhar, najstarszy uniwersytet na świecie. Uczono tu matematyki, medycyny, astronomii w czasach gdy w Europie nikt jeszcze o uczelniach nie słyszał. Dziś jest to uniwersytet religijny, kolebka miejscowych fundamentalistów, studiują tu wyłącznie muzułmanie. Wejść można na teren przyuczelnianego meczetu. Koniecznie do zobaczenia! Jeśli będziemy tam w ciągu dnia, warto wyjść poza turystyczny teren bazaru, zagłębić się w otaczające uliczki starego islamskiego miasta. Jeśli będzie z wami dobry przewodnik pokaże w którą stronę trzeba pójść i na co warto zwrócić uwagę. Jeśli go poprosicie może pójdzie z wami. Polecam, to może być jedno z ciekawszych przeżyć. Zdeptałem te zaułki po wielokroć, znam je na pamięć, jakie zdjęcia można tam zrobić! Rewelacja!

Krzysztof Matys w Kairze, rok 1999.
Kair, dzień drugi
W zależności od programu jesteśmy w Kairze dwa lub trzy dni. W tym czasie przewodnicy proponują dodatkowe wycieczki. Najlepszy sposób wykorzystania tego czasu to całodniowa wycieczka obejmująca kilka bardzo interesujących miejsc. Zaczynamy od najstarszej piramidy schodkowej w Sakkarze (często robi na turystach większe wrażenie niż piramidy w Gizie. Położona na pustyni, z dala od ludzi spełnia wymogi powszechnych wyobrażeń o piramidach). No i to aż 4,5 tys. lat historii.




Dodaj komentarz