Wyprawa - jedna z najbardziej oryginalnych w naszym kalendarzu podróży! Święto wina w Kiszyniowie, początek października 2026 – to strzał w dziesiątkę dla każdego podróżnika - miłośnika dobrego smaku, poznawania (przypominania sobie) historii I Rzeczpospolitej, poznawania niezwykłych opowieści o kuchni, winie i bieżącej polityce w fantastycznym wykonaniu Pana Krzysztofa Matysa. Wyprawa krótka, ale od pierwszego dnia zachwyca niezwykła kameralna atmosfera w nielicznej grupie, bardzo sprawna organizacja aktywności całego dnia, nieśpieszne tempo zwiedzania. Pyszna lokalna kuchnia, wyśmienite trunki do obiadów i kolacji, no i przede wszystkim dwa dni na głównym placu na święcie wina (setki mołdawskich winiarzy, rękodzieło, kuchnia, muzyka na żywo, tańce) - czysta magia! Wyprawy do dwóch podziemnych miasteczek, labiryntów ulic z winem – Cricova (120 km) i Milestii Mici (200 km) – zapadają w pamięć na całe życie. To również nietuzinkowa wyprawa ze względu na jeden dzień pobytu w Naddniestrzu, z programem zwiedzania wytwórni koniaku Kvint i jego degustacji. Obiad w restauracji „Снова в СССР” w Tyraspolu, podziałał jak swoista kapsuła czasu do radzieckiej epoki (czerwone obrusy, popiersia i portrety Lenina, plakaty propagandowe, stare odbiorniki radiowe oraz oryginalne pamiątki z tamtych lat). To tylko kilka argumentów, aby polecić tę wyprawę z czystym sercem! Dziękujemy! Janina i Wojciech
Wspaniałości jej Aleksandrii znajdują się dziś bądź pod wodą Morza Śródziemnego, bądź pod współczesna zabudową miejską. Zwiedzić możemy odkryty przez prof. Michałowskiego amfiteatr (choć może była to sala wykładowa), katakumby i muzeum, ciekawe raczej dla specjalistów, nijak się mające do eksponatów muzeum kairskiego. Ale jeśli już tu się wybierzemy, to warto zajechać do zespołu klasztorów w Wadi an-Natrun, w połowie drogi miedzy Kairem a Aleksandrią. Trudne do zrobienia, ale możliwe. Spędziłem w Aleksandrii sporo czasu, obszedłem każdą z miejscowych atrakcji turystycznych, łącznie z muzeum rzeźby i tym co zostało z domu Lawrence’a Durrella (w 2004 r. kiedy tam byłem, robotnicy z sąsiedniej budowy zrobili w nim skład materiałów i spontaniczną ubikację). Ładne miasto z kolonialnym klimatem. W pierwszej połowie XX wieku perełka. Doskonała architektura, restauracje, kawiarnie, życie intelektualne, ferment kulturowy (Grecy, Włosi, Żydzi, Ormianie, Egipcjanie, itd.). Wszystko to się skończyło wraz z rewolucją. Dziś sztampa i tylko cienie dawnej świetności. Najlepsze w Aleksandrii to włóczenie się po jej historycznych uliczkach w poszukiwaniu klimatu z przed rewolucji, kawa i ciastko w którejś z najsłynniejszych cukierni. Kilka przetrwało do dziś. To może być piękny dzień. Lepsze niż zaliczanie słabych jak na Egipt zabytków.

Nad Morzem Czerwonym
Kanał Sueski
Po zakończeniu zwiedzania z Kairu prowadzą dwie drogi. Jedna z powrotem do Hurghady. Druga do Sharm El Sheikh. Oba kurorty rozdzielone są Morzem Czerwonym. Hurghada leży po stronie afrykańskiej, a Sharm już w Azji, na półwyspie Synaj. Obie drogi wiodą przez pustynię. Odrobinę ciekawsza jest ta na Synaj, ponieważ przekracza się Kanał Sueski. Normalnie samego Kanału nie widać, autokar wjeżdża do tunelu biegnącego pod wodą zanim zorientujemy się, że za chwilę przekroczymy granice dwóch kontynentów. Trzeba poprosić pilota i kierowcę (skuteczny będzie mały bakszysz czyli napiwek) aby po wyjechaniu z tunelu zjechać z głównej trasy i boczną drogą podjechać kawałeczek do samego brzegu Kanału. Jeśli będziecie mieli Państwo odrobinę szczęścia traficie na niesamowity widok. Oto z pewnej odległości, zanim jeszcze zobaczycie lustro wody, ujrzycie wielki statek, olbrzymi kontenerowiec, sunący majestatycznie po…. pustyni. Gdyby ktoś nie wiedział, że gdzieś niżej, schowana za fałdami pustyni, jest wąska nitka wody, mógłby się przestraszyć, że postradał zmysły. Widok niesamowity, iście surrealistyczny.
Wypoczynek
Po dotarciu do któregoś z kurortów (około 6 godzin jazdy autokarem z Kairu) przestawiamy się, z intensywnego zwiedzania na luksusowe leniuchowanie. Wyśmienite plaże, rafy koralowe, gwarantują udany pobyt. Oczywiście można tez korzystać z bogatej oferty wycieczek fakultatywnych.
Zobacz też: Oswajanie Egiptu.




Dodaj komentarz