Z biurem Krzysztofa Matysa byliśmy w Tajlandii. Nie pierwszy raz. Z dość liczną grupą przyjaciół korzystaliśmy już kilka razy z usług Biura. Zawsze było super, mieliśmy dobre hotele, fajny program, super jedzenie. Ale to żadna nowość dla tych, którzy jeździli już z tym Biurem. Wiem, że są tańsze oferty, ale to co proponuje Matys Travel... Ale do rzeczy. Donald Trump wymyślił wojnę z Iranem gdy byliśmy w Tajlandii. Lecieliśmy linią Qatar z przesiadką w porcie Doha. Oczywiście lotnisko zamknięte, perspektywy powrotu do Polski mgliste. Siadły nastroje z powodu niepewności, tym bardziej, że wiedziliśmy o tysiącach Polaków uwięzionych w Azji Poludniowo-Wschodniej, koczowaniu na lotniskach, szturmowaniem biur linii lotniczych. Krzysztof Matys i jego biuro stanęło na wysokości zadania. Mieliśmy dobry hotel, ze znakomitymi śniadaniami. Już 4 marca było wiadomo, że odlecimy Lotem 12 marca tylko 4 dni po planowanym terminie. Biuro upchnęło nas, wszystkich bez dzielenia, na jeden lot, który wczoraj tj. 12 marca doszedł do skutku. Nie było żadnego koczowania na lotnisku. Lot "repatriacyjny" odbył się bez przeszkód. Należy wrzucić kamyk do ogródka Lotu. Linie bez skrupułów wykorzystały sytuację i sobie od "repatriantów" zażyczyły za lot w jedną srtone o wiele więcej niż przeciętnie się płaciło za lot w obie. W każdym razie podziekowania dla Biura, że zajęło sie nami (a grupa spora, 40 osób) i że nie doznaliśmy żadnych niedogodnośći z tego powodu. Dziekujemy! Andrzej Piersa - uczestnik wycieczki do Tajlandii w dniach 25 lutego - 9 marca (jak potem się okazało do 12 marca). Należy podkreślić też pozytywną rolę przedstawiciela Biura, Maćka Grzegrzółki, siła spokoju i kompetencji.
Wiosną 2000 roku miejsce to odwiedził Jan Paweł II. Obok ruin starożytnego kościoła i otaczającego go klasztoru z czasów bizantyjskich rośnie, posadzone ręką papieża, drzewko oliwne. Z powaga podchodzą do niego pielgrzymi, ustawiając się w kolejce by zrobić zdjęcie. Wejść można też na niewielki podest wybudowany dla papieża. Stąd jest jeszcze lepszy widok na Morze Martwe, rzekę Jordan i sporą część Ziemi Świętej. Obok podestu wznosi się majestatycznie duży metalowy krzyż.
Jego oryginalną formę wzbogaca wąż – to na pamiątkę cudów, w imieniu Boga dokonywanych przez Mojżesza.
Z okazji obchodów roku milenijnego wzniesiono tu ekumeniczny pomnik, na którym łaciński napis głosi: „Jeden Bóg, Ojciec wszystkich, ponad wszystkim”. A obok sentencja w języku arabskim: Bóg jest miłością; to głos nieba, wołanie proroków”. Jeśli gdzieś można odczuć jak prawdziwe są te słowa, to z całą pewnością tu, na Górze Nebo, górze wznoszącej się nad Ziemią Świętą.
Betlejem
Po hebrajsku, Betlejem znaczy Dom Chleba. Tu, w jednej z grot przyszedł na świat Jezus. Trzysta lat później na tej grocie wybudowano kościół. Przebudowywano go kilkakrotnie, ale do dziś zachowało się wiele z oryginalnych elementów. To dzięki temu, że ominęły go liczne w tym rejonie świata, wojny i zniszczenia. Jest to jeden z najważniejszych kościołów na świecie. Wszak tu wszystko się zaczęło! Z pośród kilku najsłynniejszych bazylik, dwie są na terenie Izraela. Jedna to świątynia Grobu Pańskiego w Jerozolimie, druga, to właśnie ten obiekt – bazylika Narodzenia Pańskiego w Betlejem.
Program pielgrzymki: Ziemia Święta po raz drugi.




Dodaj komentarz