Od 1 lutego 2019 roku Polacy wjeżdżają do Uzbekistanu bez wiz! W grupie tej poza Polakami znaleźli się także obywatele 44 innych państw. Ruch bezwizowy obejmuje turystów przybywających do Uzbekistanu na okres do 30 dni. Wymagana minimalna ważność paszportu: 6 miesięcy do zakończenia podróży.
Uzbekistan, Samarkanda
Na początku stycznia 2019 r. prezydent Uzbekistanu podpisał dekret „O dodatkowych środkach przyspieszających rozwój turystyki w Republice Uzbekistanu”. Zgodnie z nim od 1 lutego 2019 r. Uzbekistan wprowadza ruch bezwizowy na okres 30 dni dla obywateli 45 krajów świata, w tym m.in. dla obywateli Polski.
Na tę informację czekaliśmy od ponad dwóch lat.
Duże zmiany w polityce Uzbekistanu wobec turystów rozpoczęły się w 2016 roku. We wrześniu tego roku nastąpiły przetasowania na szczytach władzy w Taszkencie. Po śmierci rządzącego krajem przez 25 lat Islama Karimowa nowym prezydentem został Szawkat Mirziejew. W grudniu ukazał się dekret prezydenta, który liberalizował reguły wizowe. I tak:
Nasze biuro jest obecne w Uzbekistanie od lat
1. W przypadku obywateli 15 państw całkowicie zniesiono wizy. Do grona tego należą: Australia, Austria, Dania, Finlandia, Hiszpania, Holandia, Japonia, Kanada, Korea Południowa, Luksemburg, Niemcy, Singapur, Szwajcaria, Wielka Brytania i Włochy.
2. W przypadku kolejnych 12 krajów zapowiadano zniesienie obowiązku wizowego dla obywateli, którzy ukończyli 55 rok życia. Wśród państw, których obywatele muszą spełnić ten warunek znalazły się: Polska, Belgia, Chiny, Czechy, Francja, Indonezja, Izrael, Malezja, Portugalia, USA, Węgry i Wietnam.
Po opublikowaniu tych informacji rozpoczęły się (grudzień 2016 r.) prace nad szczegółowymi rozwiązaniami w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Uzbekistanu. W ich wyniku, na początku 2017 roku okazało się, że program wejdzie w życie z opóźnieniem, informowano, że może dopiero w 2021 roku.
Tak wyglądał strona internetowa, na której w 2018 roku aplikowaliśmy o wizę
W międzyczasie stopniowo wprowadzano kolejne ułatwienia w procedurze wizowania.
Latem 2018 r. wprowadzono nowy system (e-visa) dla wyjazdów do Uzbekistanu w celach turystycznych. Wszystko można było zrobić bez wychodzenia z domu, za pośrednictwem strony internetowej: e-visa.gov.uz. Trzeba było wypełnić aplikację on-line, wgrać zdjęcie paszportowe oraz skan paszportu i dokonać opłaty (płatność kartą). Po spełnieniu tych warunków wizę otrzymywało się drogą mailową (na osobnej kartce, bez wklejania do paszportu).
Zobacz nasze pozostałe artykuły na temat Uzbekistanu.
Tu można posłuchać, jak Krzysztof Matys opowiada o Uzbekistanie: audycja “Ucho na świat”.
Perły architektury: Samarkanda, Buchara, Chiwa i Szachrisabz – miasto Tamerlana. Pilot/przewodnik wyśmienicie znającym Uzbekistan, będzie Państwu wiele o nim opowiadał. Kameralna grupa (około 18 osób!) i wysoki standard świadczeń. Wycieczka dla koneserów.
To była absolutnie niezapomniana podróż! Wycieczka do Egiptu z Matys Travel przerosła nasze oczekiwania pod każdym względem. Organizacja na najwyższym poziomie – wszystko dopracowane, bez stresu i z pełnym poczuciem zaopiekowania od początku do końca.
Program był fantastyczny i bardzo różnorodny – od zwiedzania, po cudowne chwile relaksu. Ogromne wrażenie zrobiły na nas piramidy i świątynie – miejsca, które znaliśmy tylko ze zdjęć, a na żywo są po prostu magiczne. Dolina Królów to coś niesamowitego – historia dosłownie na wyciągnięcie ręki!
Szczególnie zapamiętamy klimatyczną wycieczkę łódką po Nilu w Kairze oraz wizytę w wiosce nubijskiej – autentyczne, kolorowe i pełne życia doświadczenia.
Na ogromny plus zasługuje też miejscowy przewodnik Mina – z niesamowitą wiedzą, pasją i poczuciem humoru, dzięki czemu każde miejsce nabierało jeszcze większego znaczenia. Hotele i kajuty na statku bardzo komfortowe, a cała atmosfera wyjazdu po prostu rewelacyjna. Każdy dzień dostarczał nowych wrażeń i pięknych wspomnień.
Dodatkowo właściciel biura, Pan Krzysztof Matys, będący egiptologiem, wykazał się imponującą wiedzą o kraju, jego historii i kulturze – to było czuć w każdym elemencie programu i sposobie jego prowadzenia.
Z całego serca polecamy Matys Travel – jeśli marzycie o Egipcie bez stresu i z dopiętym każdym szczegółem,
Bożena i Andrzej Gałuszka
Z biurem Krzysztofa Matysa byliśmy w Tajlandii. Nie pierwszy raz. Z dość liczną grupą przyjaciół korzystaliśmy już kilka razy z usług Biura. Zawsze było super, mieliśmy dobre hotele, fajny program, super jedzenie. Ale to żadna nowość dla tych, którzy jeździli już z tym Biurem. Wiem, że są tańsze oferty, ale to co proponuje Matys Travel...
Ale do rzeczy. Donald Trump wymyślił wojnę z Iranem gdy byliśmy w Tajlandii. Lecieliśmy linią Qatar z przesiadką w porcie Doha. Oczywiście lotnisko zamknięte, perspektywy powrotu do Polski mgliste. Siadły nastroje z powodu niepewności, tym bardziej, że wiedziliśmy o tysiącach Polaków uwięzionych w Azji Poludniowo-Wschodniej, koczowaniu na lotniskach, szturmowaniem biur linii lotniczych. Krzysztof Matys i jego biuro stanęło na wysokości zadania. Mieliśmy dobry hotel, ze znakomitymi śniadaniami. Już 4 marca było wiadomo, że odlecimy Lotem 12 marca tylko 4 dni po planowanym terminie. Biuro upchnęło nas, wszystkich bez dzielenia, na jeden lot, który wczoraj tj. 12 marca doszedł do skutku. Nie było żadnego koczowania na lotnisku. Lot "repatriacyjny" odbył się bez przeszkód. Należy wrzucić kamyk do ogródka Lotu. Linie bez skrupułów wykorzystały sytuację i sobie od "repatriantów" zażyczyły za lot w jedną srtone o wiele więcej niż przeciętnie się płaciło za lot w obie. W każdym razie podziekowania dla Biura, że zajęło sie nami (a grupa spora, 40 osób) i że nie doznaliśmy żadnych niedogodnośći z tego powodu. Dziekujemy!
Andrzej Piersa - uczestnik wycieczki do Tajlandii w dniach 25 lutego - 9 marca (jak potem się okazało do 12 marca).
Należy podkreślić też pozytywną rolę przedstawiciela Biura, Maćka Grzegrzółki, siła spokoju i kompetencji.
Wyprawą do Japonii z Biurem Matys Travel pod opieką Pana Piotra Karpińskiego jesteśmy zachwyceni. Jeśli chodzi o organizację, była doskonała. Wszystkie sprawy związane z logistyką takie zakwaterowanie, transport, wyżywienie były na doskonałym poziomie. Hotele były bardzo dobre, transport autokarem z zachwycająco sprawnym a przy tym bardzo uprzejmym, miłym, przyjaznym kierowcą pozwalał odpocząć pomiędzy poszczególnymi miejscami zwiedzania a także zintegrować się z innymi uczestnikami. Doświadczyliśmy także podróży japońskimi środkami komunikacji zbiorowej czyli autobusem miejskim, rożnego rodzaju kolejkami miejskimi, metrem a także szybką koleją Shinkansenem. Doświadczenie to, pod czujnym okiem naszego Przewodnika pozwoliło na skosztowanie kolejnych egzotycznych smaków Japonii. Nie mogę też nie wspomnieć o konkretnie rozumianych doświadczeniach smakowych, bo te były cudowne. Każdego dnia byliśmy w innym lokalu o zupełnie innym charakterze w sensie atmosfery, stylu jak również serwujących zupełnie inny rodzaj kuchni. Oczywiście znaczą część wyprawy zajmowało zwiedzanie, zarówno miejsc zabytkowych związanych z kultura Japonii, jak też obiektów współczesnych pozwalających na poczucie szybkiego pulsu życia nowoczesnej Japonii. Jest to piękny kraj. Z punktu widzenia Europejczyka egzotyczny a jednocześnie cywilizowany, bardzo rozwinięty. Wiele rozwiązań technicznych u nas nie ma i podejrzewam, że nie będzie za 20 lat. Przyroda niesamowita, zarówno ta dzika jak i słynne japońskie ogrody, dostarczają niesamowitych wrażeń estetycznych. Wzornictwo przedmiotów codziennego użytku to po prostu sztuka. Ludzie są bardzo przyjaźni, uprzejmi, uczynni. Można było czuć się całkowicie bezpiecznie podczas samodzielnych wyjść np. zakupy. Uważamy obydwoje, że piękna tego kraju nie doświadczylibyśmy w tak wspaniały sposób bez Pana Piotra Karpińskiego. Było to nasze pierwsze spotkanie z Nim, żywimy głęboką nadzieję, że nie ostatnie. Jest on nie tylko wspaniałym, bardzo sprawnym organizatorem. Jednocześnie jest to człowiek, który nie tylko posiada ogromną wiedzę jeśli chodzi o historię czy kulturę Japonii i chętnie się nią dzieli ale też na podstawie swoje wiedzy wyciąga bardzo interesujące wnioski pozwalające na wiele przemyśleń na temat dziejących się w świecie zdarzeń. Rozmowy z nim były prawdziwą rozkoszą. Bardzo dziękujemy i mamy nadzieję, że jeszcze będziemy okazję z Państwem jako Firmą i Panem Piotrem podróżować.
- Grzegorz i Teresa
Z Krzysztofem Matys Travel to nie wycieczka – to DROGA. W mieście Dżarasz na antycznym deptaku usłyszysz rzymskie rydwany…, na Górze Nebo zrozumiesz 40 lat wędrówki i tęsknotę za doliną Jordanu. W Petrze wypijesz herbatę z Beduinem, przejdziesz suchą stopą przez Morze Czerwone, by ruszyć nad Martwe... Będziesz smakował zielonych migdałów z solą... najlepszej konafy... będzie czas na filozoficzne zadumy i miejsca cudne do zdjęć – wszak to współczesna filozofia postrzegania świata.
A wieczorami rozmowom nie będzie końca… o człowieku, historii, o schematach co światem rządzą, o Polakach, o których się nie mówiło a ważni... Wracasz do domu z tuzinem książek co trzeba przeczytać, by zrozumieć… (melduję że Ossendowski przeczytany ????)
Dziękujemy Krzysztof za DROGĘ JORDANIA
Edyta i Jarek
Pierwszy raz pojechaliśmy za granicę z Matys Travel. Były pewne obawy. Dotychczas mieliśmy pewne doświadczenia wyłącznie z wielkimi biurami podróży. Rzeczywistość przerosła wszelkie nasze oczekiwania. Byliśmy w lutym 2025 roku na Kubie. To było niesamowite ! Doskonale ułożony program imprezy. Trasa objazdu na Kubie wyczerpująca ale dająca szansę zobaczenia wszystkiego co na Kubie warto obejrzeć. Organizacja imprezy profesjonalna pod każdym względem. Żadnych potknięć. Wszystko dopilnowane i na czas. Opieka pilotek doskonała. Magda od wylotu z Polski wszystkiego dopilnowywała nie tracąc nad niczym kontroli. Nie zapominała też jak ważny jest dobry nastrój uczestników i atmosfera w grupie. Kubańska przewodniczka Ania była bez granic kompetentna i elokwentna. To ona otworzyła nam oczy na prawdziwą, nie tylko tą pocztówkową Kubę. Efektem - niezapomniane wrażenia, znacznie ponad przedwyjazdowe oczekiwania. Teraz czas na ciąg dalszy. Szykujemy się do kolejnego wyjazdu z Waszym biurem.
Dziękujemy i pozdrawiamy.
Andaluzja - dotychczas kojarząca się przeciętnemu zjadaczowi chleba, jak piszący te słowa - głównie z tabelą Primera Division i sukcesami zespołu z Sevilli okazała się po listopadowej wyprawie zagłębiem szczęść wszelakich. Ponieważ...
Krajobraz - bezkresne morze i majestat gór.
Historia - trwałe ślady po Wielkich Odkrywcach.
Architektura - piękna, historyczna zabudowa miast, wspaniałe obiekty sakralne dwóch wielkich religii, no i niezapomniany Plac Hiszpański w Sevilli.
Sztuka - Picasso i Ci "którzy z niego"; Flemenco w wersji live...
Kuchnia - a w niej wszystko co najlepsze w obszarze śródziemnomorskim...
Po miesiącu jaki upłynął od powrotu nie wiem za czym tęsknię bardziej - czy za słońcem (ten listopadowy haust znacznie poprawił nastrój), czy za wspaniałym krajobrazem, czy wreszcie za smakiem konfitur ze wszechobecnej gorzkiej pomarańczy albo ostryg z cytryną zajadanych na targowisku w Kadyksie. Wszystkim rozważającym ten kierunek wyprawy z Matys Travel - gorąco polecam! Organizacja, pilot i miejscowi przewodnicy, współtowarzysze wyprawy - jak zawsze Ekstraklasa, a nawet Primera Division!
TA STRONA UŻYWA COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookie w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. ×
Dodaj komentarz